Witamy visitor możesz log in or create an account

Pan – to mało, to jest WŁADCA – mocny, zdecydowany, nieugięty. Bezwzględny.

Sztukę manipulowania ludźmi opanował do perfekcji. Zna się na swojej pracy, posiada dużą wiedzę, spryt i inteligencję. Jest świetnym aktorem zajmującym niepodzielnie uwagę widza.

Towarzyszy człowiekowi od urodzenia i to właśnie jest sprytne, bo przecież jest tak bardzo znajomy – jak mama, tata, koledzy.

Na początku chroni przed niebezpieczeństwem fizycznym – jaki dobry! A z czasem powolutku, przebiegle, niepostrzeżenie zaczyna władać naszym życiem.

Pan i Władca. Potężny. Przymilny. Chodzi w starych, dobrze znanych kapciach. Przeprowadza te same nudne, ale bezpieczne rozmowy. Dba o to, żeby chodzić starymi, ale dobrze uklepanymi, utwardzonymi, wręcz wybetonowanymi drogami. Ba! Szosami, żeby nie rzec – autostradami.

Pilnuje miejsca pracy i szefa, który umiejętnościami stoi na drabinie parę szczebli niżej. Zbyt małe zarobki? Przecież zawsze jakoś wystarcza.

Studia, które nijak mają się do zainteresowań, entuzjazmu, pasji? Nic takiego. Za to jaka radość dla rodziców!

Zagląda smutek i beznadzieja do wnętrza? Bez przesady, przecież teraz takie ciężkie czasy… Sięgnąć po coś wyżej? A jak tam się coś czai? Nie , nie. Spokojnie.

Spokój to takie miłe uczucie, a jak to jest jeszcze święty spokój… A co to takiego ten święty spokój? Mało istotne. Musi być bardzo dobry skoro tak dużo ludzi chce go mieć. Strachowi uśmiech sięga już od ucha do ucha – mojemu panowaniu nic nie zagraża.

A jak opiekuje się związkami! Jest niezastąpiony! Pilnuje tej stabilizacji, żeby przypadkiem nie poczuć chłodu i monotonii. Nie ma o czym rozmawiać? Nie szkodzi! Ale przecież jest znajomo, bezpiecznie… Nie pamięta się tej radości serca? Nie szkodzi! Przecież bije spokojnie, znajomo. Strach zaciera ręce – to dopiero jest władza. Raz tylko STRACHOWI strach zjeżył włosy – bo gdyby tak ktoś – nie daj Boże –

miał odwagę na ZMIANĘ?

Tylko i wyłącznie zalogowani użytkownicy strony mogą dodawać komentarze!