Witamy visitor możesz log in or create an account

Opowiadania

O magii opowiadań nie trzeba nic mówić. Niech te małe dzieła dodają Wam skrzydeł. Tego najbardziej pragną ich autorzy. Zapraszam zatem w najpiękniej opowiedziany świat.

Zapach lipy

  • Katarzyna Konior

Ilekroć poczuła zapach lipy, została natychmiast przeniesiona we wspomnieniach do lat, kiedy była młodą dziewczyną. Szła do domu przyjaciółki drogą pośród pól, był upalny lipiec – przechodziła obok olbrzymiej, starej lipy obsypanej kwieciem, jej przecudny zapach odurzał dziewczynę i tak już odurzoną młodością i marzeniami.

Czytaj więcej

Wizja

  • Katarzyna Konior

Kobieta przysiadła pod rozłożystym drzewem dającym cień. W dole rozpościerał się przepiękny widok. Warto było się wspinać pomyślała, ale czuła się zmęczona. Uświadomiła sobie, że absolutnie musi schudnąć. Uspokajała oddech i podziwiała krajobraz – łąki, pola, rzekę pięknie wijącą się i skrzącą w słońcu. Ten szczególny dzień chciała spędzić sama, z daleka od rodziny, przyjaciół, znajomych. Oparła plecy i głowę o drzewo, zamknęła oczy chcąc uspokoić także myśli.

Czytaj więcej

Bajka bez tytułu I

  • Katarzyna Konior

Tytuł wymyśl sama, poczujesz wtedy, czy zawiera ona dla ciebie coś istotnego i ważnego dla twojego życia.

Dawno, dawno temu, za siedmioma lasami, za siedmioma górami mieszkała samotna kobieta. Odsunęła się od ludzi, bo ją drażnili. Nie chciała słuchać ich opowieści o kłopotach, zmartwieniach, szkoda jej było czasu na to, by im pomagać, by uczestniczyć w ich życiu.

Czytaj więcej

Rozmowa

  • Katarzyna Konior

Wykład przedłużał się. Zaczęło męczyć ją przebywanie w pomieszczeniu. Wołała ją przyroda, już nie mogła się doczekać na to spotkanie. Wybiegła z sali pierwsza, wiedziała, że dłuższe samotne przebywanie w lesie i nad jeziorem graniczy z cudem. A przyroda przecież nie ustępowała, ciągle nawołując – przyjdź do mnie, przyjdź do mnie w ciszy, chcę ci coś powiedzieć.

Czytaj więcej

Magia życia

  • Katarzyna Konior

Siedział nad brzegiem morza, fale rozpryskiwały się o jego stopy. Patrzył na zachodzące słońce, jeszcze chwila i zniknie za cienką linią nieba i wody.

Czytaj więcej

Obręcz

  • Katarzyna Konior

Z początku zlekceważył te słowa. Były to właściwie dwa słowa: WYBACZENIE = WOLNOŚĆ. Też mi wolność – zaśmiał się wtedy z przekąsem – nie mają pojęcia o czym piszą.

Czytaj więcej