Witamy visitor możesz log in or create an account

Wykwintnie we dwoje

dinner-80109 640Wspólne celebrowanie kolacji mogłoby stać się Waszym małym rytuałem. Zatrzymajcie nią czas choć na moment, rozpłyńcie się w smaku przygotowanych potraw. Podajcie je ze smakiem , w odpowiedniej chwili, w odpowiedniej oprawie , a zamieni najzwyklejszy posiłek w wykwintnie spędzony czas. Dodajcie klimat, serwetki, wypolerujcie sztućce i chociaż raz w tygodniu pobądźcie ze sobą w domu jak w najlepszej restauracji.

Zapiekanka ziemniaczana z brokułami

  • Magdalena Werbińska

Czasami proste przepisy urastają do wielce skomplikowanych z powodu swojej pracochłonności. Kto z Was i jak często robi zapiekanki? Prawda, że to jedzenie na tzw okazję? Prawda. A jeśli z obiadu zostało trochę ziemniaków ugotowanych...? Jeśli mamy zupełnie przypadkowo pięknego brokuła w lodówce? No, to mamy przepis na szybki, wbrew pozorom, i przepyszny obiad do pracy. Zaczynamy!

Czytaj więcej

Lasagne pomidorowa

  • Magdalena Werbińska

Dotychczas przygotowaniem lasagne zajmował się w naszej rodzinie Szwagier Ł. – muszę przyznać, że robi ją genialnie! Masa ziół, góra mięsa i mięciutki makaron pomiędzy warstwami. Całość wieńczyła chrupiąca skorupka serowa i gęsty, pomidorowy sos. Zrobić równie smaczną lasagne – ot wyzwanie! Ale nadszedł w końcu ten dzień i pełna zapału, odwagi i optymizmu postanowiłam stworzyć swoją wersję. Czy smaczna? Ocenicie sami.

Czytaj więcej

Tatar wieprzowy

  • Magdalena Werbińska

Człowiek musi czasem trochę odpocząć – oderwać się, wyjechać, zapomnieć. Najlepiej w takie miejsce, gdzie inni ludzie za mnie pomyślą. Nakarmią, posprzątają i, co wspaniałe, zaproponują jakieś rozrywki. W takich miejscach, poza oczywistym naładowaniem baterii, można również spotkać masę inspiracji. Nawet tych… jedzeniowych.

Czytaj więcej

Kurczak z figami w sosie pomarańczowo-kasztanowym

  • Magdalena Werbińska

Piękno pracy na popołudnie to te dodatkowe kilka godzin rano, kiedy spokojnie mogę odtworzyć to, co wymyśliłam dzień wcześniej i ugotować niespiesznie. Plus masa jasnego światła w mieszkaniu.Wczorajsze wydanie "Dlaczego ja?" natchnęło mnie to wykombinowania kolejnej wersji tego, co uwielbiamy w słodkiej odsłonie, czyli KURY. I tak, zamiast "Dlaczego ja?" pojawiło się w głowie "Dlaczego by nie?" dla połączenia fig, kasztanów, pomarańczy i mięsa właśnie.

Czytaj więcej

Spaghetti z pesto, pomidorami i szynką

  • Magdalena Werbińska

Każdy z nas stara się raz w roku przynajmniej odpocząć umysłowo od pracy i organizuje sobie wakacje. Czy to wyjazd, czy grillowanie na własnej posesji, czy szwendanie się kilka dni w poszukiwaniu zakupowych skarbów – wakacje to wakacje. Mnie zadowoli każda forma, chociaż lubię te nasze wspólne podróże w różne rejony, różne zakątki niedostępne turystom. Przeważnie nocujemy wtedy u rodzin mieszkających na stałe w danym miejscu, przeważnie też nasz plan „zwiedzania” sprowadza się do szybkiego zerknięcia na zabytek, zrobienia zdjęcia i… ”To co? Idziemy na jakąś dobrą kawę i ciacho?”

Czytaj więcej

Pyzy (kluski na parze, paruchy)

  • Magdalena Werbińska

Jedliście kiedyś pyzy? Zna je każdy w mojej okolicy – pyszne, lekkie drożdżowe bułeczki przygotowywane na parze. Do tego aromatyczny sos i dobrze upieczone mięso. Przy ostatniej mojej rozmowie z Ukochanym wyszły na jaw jednak kolejne różniące nas doświadczenia – pyzy? Jakie pyzy? Pączki parowane, albo …parówki! Z mięsem i sosem? Chyba żartujesz! Ze śmietaną i owocami, na słodko. To podobno jedyna słuszna ich wersja na Opolszczyźnie.

Czytaj więcej

Orientalne curry z groszkiem

  • Magdalena Werbińska

Imieniny to fajna sprawa, zwłaszcza, jeśli ma się Młodszą Siostrę, która wpadnie na genialny pomysł podarowania mi w prezencie czegoś do jedzenia. Dzięki niej mam właśnie okazję przetestować pierwszy raz w życiu tak chwalony w mediach olej kokosowy.

Czytaj więcej

Stek wołowy z rostbefu

  • Magdalena Werbińska

Uwielbiam gotować, ale jak każda kucharząca kobieta lubię też od czasu do czasu wyskoczyć ze swoim Ukochanym „na miasto”. Ulubiona restauracja, lub zupełnie nowy lokal – zależnie od nastroju, kameralny stolik, lampka wina i pyszne danie. Staram się zamawiać w każdym miejscu coś innego, zainspirować się i odkryć nowe połączenie smaków. Moja słabość? Rybka! Nigdy natomiast nie zamawiam steków – ukochanego dania zarezerwowanego wyłącznie dla L.

Czytaj więcej