Witamy visitor możesz log in or create an account

Utarło się, że jak obiad, to jakieś mięso, makaron, czasami zupka… A jeśli by tak dzisiaj, kiedy za oknem szaro i buro, „pocieszyć się” czymś co nie tylko wygląda jakby słońce zawitało na talerzu, ale też pozwoli na delektowanie się słodkim smakiem bez wyrzutów sumienia, bo przecież obiad i tak zjeść trzeba? W pół godziny przygotujemy razem taaaaaką dawkę dyniowych endorfin, że pół kuchni Wam rozniesie!

Na porcję dla 2 osób potrzebujemy:

PLACUSZKI:

- około 500g dyni surowej Hokkaido lub innej (tylko pamiętajcie - Hokkaido jest najlepsza i źle znosi zdradę z innymi gatunkami)

- 2 duże ziemniaki

- 1 jajko

- 3 łyżki mąki pszennej

- szczypta soli, kardamon (utłuczone na proszek ziarenka, lub gotowy, sypki), gałka muszkatołowa i kurkuma

SEREK KORZENNY:

- 1 kostka serka śmietankowego na sernik (tzw. tłusty)

- 3 łyżki ukwaszonej śmietany 12%

- cukier waniliowy

- przyprawy korzenne w młynku (lub inne - kardamon, cynamon, przyprawa do piernika), miód (patoka, czyli płynny)

Ziemniaki i dynię ścieramy na grubszych oczkach, mieszamy i wstawiamy do mikrofali na 3 minuty - pozwoli to uniknąć niedopieczonych w środku placuszków i twardych kawałków dyni na talerzu.

Do przestudzonej masy dyniowo-ziemniaczanej wbijamy 1 jajko, dodajemy mąkę, szczyptę soli, gałki muszkatołowej, kurkumy, dosypujemy kardamon i wszystko razem mieszamy.

Z masy formujemy małe, płaskie placuszki i układamy na rozgrzanej patelni z odrobiną oleju.
W czasie smażenia placków zabieramy się za SEREK KORZENNY - serek, śmietanę, cukier waniliowy, miód do smaku i przyprawy mieszamy razem na gładko, odstawiamy do lodówki, ale zanim to nastąpi radzę wsadzić w serek łyżkę i przetestować słodkość serka. Hmmm… prawda, że poezja?

Upieczone placuszki podajemy z łyżką korzennego serka, polane płynnym miodem, okraszone naszym rozbrajającym uśmiechem. I jak? Już lepiej…?

Tylko i wyłącznie zalogowani użytkownicy strony mogą dodawać komentarze!