Witamy visitor możesz log in or create an account

„Nie ma nic bardziej domowego, niż zapach pieczonego, domowego chleba i bułek!” – bla, bla, bla… i bla, bla, bla… Przecież my to wszystko już wiemy! A kto z Was sam, we własnym kuchennym zaciszu zdobył się na odwagę i upiekł coś takiego? Bo ja się bawię w kucharzenie już długo i jakoś tak nigdy mi się nie spieszyło do stworzenia piekarni u siebie. Te zakwasy na chleby, te niewyrastające bułki, te zakalce wiszące nad człowiekiem i maaaasa roboty przy całej „imprezie”. Nie, nie i NIE.

Aż do wczoraj. Bo wróciłam z wakacji i nagle poczułam ogrom własnej mocy. Bo bułki nie będą chyba takie trudne, ale za to efektowne. Bo DYNIOWE PUREE mam w sporej ilości!

I tak powstały, dedykowane mojemu L., pierwsze w naszym życiu bułeczki dyniowe z sezamem.

Proste, nie do spaprania i niezwykłe. Próbujecie?

Na 9 żółciutkich bułeczek potrzebne będą:

- 450g mąki pszennej

- 200g dyniowego puree (no, wiecie – Hokkaido ze skórką do piekarnika pokrojona w paski, na 25minut, ostudzone blendujemy)

- łyżka miodu

- 70g cukru

- sól

- 5g drożdży suchych

- 3 łyżki oleju arachidowego

- niecała szklanka ciepłej wody

- sezam do posypania i rozkłócone jajko do wysmarowania

A teraz nasz skomplikowany przepis przygotowania bułek. Uwaga….

…wszystko poza wodą zmieszać w misce, stopniowo dodając ciepłą wodę do uzyskania konsystencji plastycznej i wyrabiamy przez 15-20 minut.

Wszystko.

Wyrobione ciasto odstawiamy na godzinkę w ciepłe miejsce – niech wyrasta. Po godzinie ponownie wyrabiamy, dzielimy na 9 części, formujemy dowolny kształt bułeczek, układamy na blaszce, zostawiamy do napuszenia na jakieś 20 minut i pieczemy 20 minut w 200 stopniach. Pod koniec uchylamy drzwiczki, smarujemy bułki jajkiem i posypujemy sezamem. Pieczemy jeszcze 5-7 minut, wg uznania.

Gorące są idealne ze słodkimi smarowidłami. Ostudzone, z dodatkiem masła, sałaty i szynki sprawdzą się w porze śniadaniowej. Na weekendowy poranek jak znalazł!

Tylko i wyłącznie zalogowani użytkownicy strony mogą dodawać komentarze!