Witamy visitor możesz log in or create an account

Jest coś takiego w kolorze dyni, co każde mi się uśmiechać szeroko kiedy tylko dostrzegę choćby jej cień na sklepowej półce. Nie ma co się oszukiwać – raczej nie znajdziecie Hokkaido na straganach i jarmarkach u progu wiosny, ale hipermarkety robią co mogą, żeby mi udowodnić, że jak zakupy, to tylko tam. Mieli dynię! Kocham hipermarkety.

Najprostsze, co możemy z dyni wyczarować, i – moje ulubione! – to dyniowe frytki z piekarnika posypane szczodrze ostrą papryką i cynamonem. Szybkie, proste, łączące w sobie wszystko, czego nie braknie nigdy w mojej kuchni – ognia na języku, koloru dyni i aromatycznego proszku ze startej kory.

Tak, tak, WIEM – cynamon i papryka? Pewnie podejdziecie sceptycznie, jak większość ludzi, którym takie cudo serwowałam. Pewnie też bardzo szybko pokochacie ten smak – jak większość. Taka właśnie jest magiczna moc owej pachnącej jesienią przekąski.

Na całą torebkę dyniowych frytek potrzebujemy:

- 1 dynię Hokkaido (tylko ona ma na tyle zwartą konsystencję, że nie rozleci się podczas pieczenia na papkę)

- łyżeczka oleju

- papryka ostra, cynamon

Dynię myjemy, kroimy na połówki, drążymy i resztę dzielimy na wąskie, centymetrowe paski. Nie obierajcie jej ze skórki! Jest całkowicie jadalna, a po upieczeniu stanie się przyjemnie chrupiąca, niczym ziemniak z ogniska.

Paski dyni mieszamy w misce z łyżeczką oleju i układamy na blaszce do pieczenia. Pieczemy w 220 stopniach przez około 20-25 minut, najlepiej włączając pod koniec funkcję grillowania i lekko uchylając drzwiczki aby odparować nadmiar wilgoci z warzywa.

Gorącą posypujemy ostrą papryką i cynamonem.

Najwspanialej komponuje mi się z sosem śliwkowym przepisu Mamy L., ale pospolity , kwaskowaty ketchup również wydobędzie z niej słodycz pomarańczowego miąższu.

W sezonie jesiennym tak przygotowana dynia jest moim śniadaniem, obiadem, kolacją . Teraz to rarytas, więc celebrowałam każdy kęs. Byle do jesieni, moja Hokkaido!

Tylko i wyłącznie zalogowani użytkownicy strony mogą dodawać komentarze!