Witamy visitor możesz log in or create an account

Zrobić zupę z dyni to właściwie żadna filozofia. Mam wrażenie, że czego byśmy z dynią nie zmieszali, smakowałoby przynajmniej dobrze. Właściwie to zamierzam swoją teorię w praktyce przećwiczyć póki zapas dyni stoi sobie na górnych półkach w mojej kuchni. Na pierwszy ogień poszedł mój faworyt – kokos. Nic nie uzależnia mnie bardziej od zapachu podprażonych wiórków kokosowych! Słodka dynia, kremowe mleczko kokosowe i prawdziwa laska wanilii… to się musi udać. Chociaż… powinniście sprawdzić sami.

 

Na 2 pyszne, gęste i sycące porcje potrzebujemy:

 

- 1 dynię Hokkaido (no, ok, może być jakaś inna, ale będziecie żałować, bo Hok jest najlepsza i tyle)

- laska wanilii

- puszka mleczka kokosowego

- mleko zagęszczone niesłodzone

- 2 łyżki masła

- cukier – około 6 łyżek (wiadomo, do smaku dodajecie sobie)

- cynamon, lub korzenna przyprawa w młynku – odrobiiinkę

Dynię myjemy, kroimy na części i pieczemy w nagrzanym do 200 stopni piekarniku. Tak mniej więcej 20 minut. Gorące kawałki wkładamy do wysokiego garnka, blendujemy na gładko razem ze skórką. Dodajemy puszkę mleczka kokosowego i przekrojoną na połowę laskę wanilii. Mieszamy, podgrzewamy 15 minut. Po tym czasie należy wyjąć laskę, dodać do zupy masło, cukier i taką ilość mleka zagęszczonego, aby zupa miała konsystencję kremu. Na koniec szczypta korzennej przyprawy, mieszanie, rozlanie zupki na talerze i przystrojenie kosteczkami kokosa lub wiórkami.

Kokos i dynia – jak można się nie zachwycić?

Tylko i wyłącznie zalogowani użytkownicy strony mogą dodawać komentarze!