Witamy visitor możesz log in or create an account

Tak zielonej jak trawa wiosenna zupy jeszcze u nas nie było. Targi w naszym mieście uginają się pod ciężarem warzyw, kuszą różnorodnością i przyciągają kolorami. Dziś "upolowany" został piękny kalafior i zieloniutkie brokuły.Koleżanka z pracy natchnęła mnie chwaląc się, że próbowała wczoraj w mojej ulubionej restauracyjce kremu z brokułów z grzankami. A, że zupa-krem "chodzi za mną" już od dawna... JA NIE ZROBIĘ...?

Na 2 zieloniutkie porcje potrzebujemy:

- 1 cały brokuł

- 1/2 kalafiora

- mała puszka zielonego groszku

- 2 łyżki kopiaste serka mascarpone

- 100ml śmietany 30%

- ziarenka słonecznika po wcześniejszym podprażeniu na patelni- o, taka garstka

- 2 łyżeczki masła

- mleko

 + listki bazylii do dekoracji

W jednym garnku gotujemy kalafiora i brokuły. Kalafior odcedzamy i odkładamy do osobnego garnka. Brokuły odsączamy z wody, blendujemy z zielonym groszkiem, dodajemy mleko do uzyskania właściwej konsystencji – wg upodobań. Dokładamy łyżkę masła, mieszamy, doprawiamy wg uznania solą i pieprzem. Nie wszyscy lubią groszek, ale... NIE WSZYSCY WIEDZIELI, że w zupie BYŁ groszek i jakoś zjedli.

Kalafior blendujemy, dodajemy mascarpone i śmietanę, ponownie blendujemy, doprawiamy solą, pieprzem.

Na talerz wylewamy najpierw zielony krem, dekorujemy następnie kremem białym, posypujemy ziarenkami uprażonymi wcześniej na patelni i... wisienką na torciku w postaci listków bazylii ozdabiamy potrawę.

Tylko i wyłącznie zalogowani użytkownicy strony mogą dodawać komentarze!