Witamy visitor możesz log in or create an account

Państwo nasze sugeruje zwiększenie spożycia jabłek w naszych domach, której to sugestii ochoczo przyklasnęłam, zwłaszcza, że dostała się nam skrzynka olbrzymich, soczystych i cudownie chrupkich owoców wprost z sadu. Jabłuszka oczywiście najlepsze są pokrojone w cieniutkie paseczki, lekko zmrożone i przegryzane podczas wieczornych seansów filmowych z L., ale jest ich tyle, że szkoda by było nie wykombinować im jakiejś słodkiej oprawy, prawda? Dzisiaj na tapecie drożdżówki! Wielkie, napakowane niezdrowymi cukrami i dzięki temu niesamowicie trudne do oparcia się im. Bierzcie jabłko w dłoń i do dzieła!

Na 6 potężnych drożdżówek potrzebujemy:

CIASTO

- opakowanie suchych drożdży instant (7g)

- 380g mąki pszennej

- 60g cukru

- szczypta soli

- 100ml ciepłego mleka

- 3 jajka

- 150g masła lub margaryny,

- roztrzepane jajko do wysmarowania bułeczek

KRUSZONKA

- 2łyżki cukru

- 2 łyżki masła ciepłego

- 3 łyżki mąki lub więcej

- łyżeczka cynamonu

NADZIENIE

- 1 pokrojone w kosteczkę jabłko

- garść rodzynek

- 150g twarogu półtłustego

- szczypta cynamonu

- opakowanie cukru waniliowego

- odrobina ukwaszonej śmietany/jogurtu

Zaczynamy od zrobienia CIASTA - mąkę, sól, cukier i drożdże wymieszać, dodać mleko i jajka, miksować mikserem z hakami stopniowo dodając masło. Wyrabiać 10 minut, po czym odstawić na 2 godziny do podwojenia objętości.

Z racji dużego zapasu czasu zabieramy się za KRUSZONKĘ – masło rozpuszczamy, dodajemy cukier i cynamon, mieszamy, dodajemy mąkę do uzyskania konsystencji sypkich granulek.

NADZIENIE: Twaróg łączymy z cukrem waniliowym, pokrojonymi jabłkami i rodzynkami, doprawiamy cynamonem i odrobiną jogurtu lub śmietany ukwaszonej – nasze nadzienie ma być zwarte, ale gładkie.

Wyrośnięte ciasto ponownie wyrabiamy, wstawiamy piekarnik na 190 stopni. Całą masę dzielimy na 6 części, każdą należy rozwałkować na prostokąt, wypełnić dużą ilością nadzienia i uformować w kształt prostokątnych drożdżówek.

Drożdżówki układamy na blaszce łączeniem do dołu, smarujemy wierzch roztrzepanym jajkiem i obficie posypujemy kruszonką.

Tak przygotowane powinny poleżakować minimum pół godziny, po czym wkładamy je do piekarnika i piekąc 30 minut w 190 stopniach myślimy o tym jak pięknie pachnie nam masełkiem w domu.

Podawać gorące. Najlepiej razem z miętową herbatką na późniejszy ból brzucha po zjedzeniu świeżo upieczonego drożdżowego. Tak, czy siak – trzymam kciuki za Wasze drożdżówy!

Tylko i wyłącznie zalogowani użytkownicy strony mogą dodawać komentarze!