Witamy visitor możesz log in or create an account

Z czym skojarzyć dzieciństwo? Ta beztroska, bezpieczeństwo… Świadomość dorwania czegoś pysznego za każdym razem, kiedy zgrzani, zziajani wracaliśmy do domu. Pamiętacie jakie zapachy najczęściej pojawiały się w Waszym domu? U mnie zdecydowanie była to drożdżówka. Słodka, maślana, z obłędną kruszonką i dodatkami - budyniem, owocami… I Mama pilnująca gorącego ciasta niczym orzeł swoich piskląt. Dziś proponuję swoją wersję, wypełnioną owocowym farszem, posypaną pachnącą kokosową pierzynką i kusząca smakiem gorącego jeszcze wypieku.

Na 6 sporych drożdżówek, które i tak znikną w tempie huraganowym, potrzebujemy:

CIASTO:

- 400g mąki pszennej

- 7g suchych drożdży (czyli to małe opakowanie)

- 150 g margaryny

- 3 jajka

- 60g cukru

- szczypta soli

- 100ml mleka

NADZIENIE:

- 3 jabłka

- 3 brzoskwinie (spokojnie mogą być te puszkowe)

- łyżka wiórków kokosowych

- 2 łyżki miodu

KRUSZONKA:

- 50 g wiórków kokosowych

- łyżka masła

- łyżka mąki

- łyżka cukru

Zaczynamy od ciasta. Do miski wsyp mąkę, cukier, sól, drożdże, wymieszaj wszystko ze sobą. Dodaj ciepłe mleko i jajka, ponownie wymieszaj stopniowo dokładając bardzo miękką margarynę. Wyrabiaj około 10 minut - możesz hakiem miksera, chociaż wkręca się niemiłosiernie, co doprowadza do pasji. Ciasto odstaw na 2 godziny -powinno wyrosnąć podwajając objętość.

W tym czasie zabieramy się za nadzienie. Pokrojone, obrane owoce włóż do garnuszka z miodem i duś chwilę pod przykryciem, po czym dodaj wiórki i na wolnym ogniu redukuj do uzyskania zwartej masy - nadzienie nie może nadać zbyt wiele wilgoci naszym drożdżówkom! Studzimy.

Kruszonka: wszystkie składniki wędrują do garnuszka i delikatnie podgrzewając doprowadź do połączenia się całości. Zbyt mokre? Dodaj więcej mąki. Powinnaś uzyskać sypką konsystencję kruszonki o delikatnie kokosowym zapachu.

Wyrośnięte ciasto ponownie wyrabiaj, podziel na 6 części i formuj idealne kwadraty. Postaraj się. Na środek każdego nakładaj sporą część nadzienia, resztę zjedz. Dobre jest! Kwadraciki zbieraj za przeciwległe rożki i zlepiaj na środku. Tak uformowane drożdżówki układaj na blaszce, posmaruj wierzch roztrzepanym jajkiem i posyp kruszonką. Obficie - kto bogatemu zabroni?

Niestety - to jeszcze nie czas na pieczenie. Nasze ciastka muszą poleżakować na blaszce kolejną godzinę. Ustaw sobie piekarnik na 180 stopni i cierpliwie czekaj. Po upływie godziny wstaw blachę na 30 minut do piekarnika. U mnie lekko zaczęły się brązowić po 20 minutach, więc na pozostałe 10 nakryłam je aluminiową folią od góry.

Zapach upieczonych drożdżówek raduje duszę. Prawda, że kusi, żeby zjeść jeszcze gorące? Mnie też kusiło, zjadłam, brzuch bolał, ale wiecie co? WARTO BYŁO ;-)

Tylko i wyłącznie zalogowani użytkownicy strony mogą dodawać komentarze!