Witamy visitor możesz log in or create an account

Szybko, prosto i lekko – czasem tak właśnie chcę przygotować popołudniowy deser dla domowników. Ostatnio bardzo dużo osób wśród moich bliskich dostało jakieś restrykcje związane z dietą – a to bez mleka, a to bez kazeiny, laktozy, glutenu też nie może być i ani trochę czekolady. Trudno tak wszystkim dogodzić... Kompromisem stał się dzisiejszy kokosowy deser. Mleczko z puszki to efekt pracy orzecha kokosowego. Gluten? Ani odrobiny! Do tego całość przyjemnie cytrusowa i orzeźwiająca. Tak, jak lubimy w gorace, majowe dni:)

Na 6 słoiczków/pucharków potrzebne będą:

- 2 puszki mleczka kokosowego, schłodzonego(odchudzacze niech sięgną po to w wersji "lajt")

- 3 łyżki cukru pudru, lub mniej – wg uznania

- 2 łyżki żelatyny w proszku

- odrobina gorącej wody

- 1/2 łyżeczki soku z cytryny

- skórka starta z 1 cytryny wcześniej sparzonej

- 4 łyżki kokosowych wiórków

- do dekoracji – truskawki i wiórki kokosowe

Mleczko, cukier i sok z cytryny miksujemy razem w wysokiej misce. Żelatynę rozpuszczamy w około 20-30ml goracej wody – malutko ma być, żeby nie rozrzedzać deseru! Wystudzoną żelatynę wlewamy do kokosowej masy, dodajemy wiórki i startą skórkę z cytryny, miksujemy razem chwilę. Jeszcze nie stężałą masę wlewamy do pucharków, dekorujemy truskawkami i odrobiną wiórków. Dla chętnych posypka ze startej czekolady – u nas czekolada była na czarnej liście, niestety... Desery przed zjedzeniem schładzamy godzinę w lodówce – masa musi trochę zastygnąć, wiórki potrzebują czasu aby oddać swój aromat.

Gwarantowany sukces – słoiczki z kokosowym przysmakiem znikały jak opary alkoholu na wietrze.

Do dzieła!

Tylko i wyłącznie zalogowani użytkownicy strony mogą dodawać komentarze!