Witamy visitor możesz log in or create an account

Chodziliście do przedszkola kiedyś, pamiętacie tamten klimat…? Parująca miska papkowatej mlecznej zupy rano, gotowane parówki, budyń polewamy szczerze sokiem z truskawek, lub wiśni… typowe jedzonko dla dzieci w tym wieku i, o ile za zupą mleczną nie zatęsknię, o tyle już budyń wspominam z nutką sentymentu.

W taki ciemny dzień, jak dzisiaj, powrócę na moment do tego smaku – w nieco odmienionej formie, bo z delikatnym sosem waniliowym i lekko rozpadającymi się truskaweczkami, ale umówmy się – to wciąż ten sam budyń.

Na 2 porcje potrzebne będą:

- 1 opakowanie budyniu o smaku waniliowym, lub śmietankowym i mleko wg przepisu na opakowaniu

- 2 łyżeczki masła

- łyżka miodu

- garść truskawek świeżych, lub mrożonych

- opakowanie cukru waniliowego

- 3/4 szklanki śmietanki słodkiej 30%

- laska wanilii

- 2 żółtka

Najpierw przygotujcie budyń wg przepisu z opakowania i rozlejcie równo do dwóch miseczek.

Truskawki, łyżkę miodu i łyżeczkę masła wkładamy do garnuszka, przykrywamy pokrywką i na malutkim ogniu gotujemy przez chwilę do rozpadnięcia się owoców, po czym zdejmujemy nakrycie i redukujemy sos truskawkowy mieszając intensywnie.

Śmietankę podgrzewamy z cukrem waniliowym i przekrojoną na połowę laską wanilii, dodajemy łyżeczkę masła i odparowujemy płyny jakieś 15 minut. Przestudzamy i dokładamy do słodkiej śmietanki dwa roztrzepane żółtka, po czym ponownie podgrzewamy całość wciąż mieszając intensywnie – nie dopuśćcie do powstania grudek w sosie!

Truskaweczki wykładamy na przygotowany wcześniej, chłodny już budyń, polewamy gorącym sosem waniliowym, zapraszamy na budyń Przyjaciółkę, wspólnie zatapiamy szybko łyżkę i… iii…

…i zamykamy oczy, bo znów mamy 6 lat, świat jest piękny, życie beztroskie…

Tylko i wyłącznie zalogowani użytkownicy strony mogą dodawać komentarze!