Witamy visitor możesz log in or create an account

Są takie wypieki, które postawione na stole przed gośćmi budzą niemałą konsternację. Bogactwo kształtów, kolorów, dekoracji podpowiada, że chcemy takie ciastko delikatnie zapakować i zabrać ze sobą na pamiątkę, zostawić „na kiedyś”, wkleić między kartki pamiętnika, namalować, COKOLWIEK!

 

Mam takie odczucie za każdym razem, kiedy wchodzę do cukierni i widzę te misterne pralinki, cukiereczki i maleńkie dekorowane ręcznie słodycze.

 

Tym razem przygotujcie się na podobne dylematy w Waszych domach – robimy dzisiaj mocno różowe i mocno miłosne babeczki malinowe!

Na około 12-14 babeczek potrzebne będą:

- 150g masła

- 200g mąki pszennej

- 120g cukru pudru

- 1 cukier waniliowy

- 2 łyżeczki proszku do pieczenia

- 3 jajka

- garść malin mrożonych

- mleko – jeśli będzie taka potrzeba

Masełko najpierw rozpuszczam w mikrofalówce, studzę i ucieram z cukrem waniliowym i cukrem pudrem na białawą, puszystą masę. Stopniowo dodaję po jednym jajku miksując całość, po czym wyłączam mikser i wsypuję przesianą mąkę z proszkiem do pieczenia i, łyżką, delikatnie mieszam do połączenia wszystkich składników. Jeśli jest zbyt gęste, dodajcie łyżkę  mleka. Palcem zgarniam część surowego ciasta z brzegów miski – mhhh….idealnie słodkie! Malinki rozmrażam, odcedzam sok, obtaczam w mące i dodaję do ciasta mieszając.

Gotowe ciasto nakładam do foremek na babeczki, tak na ¾ wysokości – mam takie kolorowe silikonowe i to chyba mój najtrafniejszy zakup kuchenny. Łatwo się myją, łatwo wyjąć z nich babeczki. Cudo.

Piekę w 180 stopniach około 20-25 minut pilnując, aby się nie przypaliły od góry.

A w tym czasie robimy krem!

- 300g śmietanki kremówki schłodzonej

- 1 cały serek mascarpone

- kilka łyżek soku z malin

- cukier puder- około2-3 łyżek

- barwnik spożywczy różowy

- sok z cytryny do smaku

- różowe serduszka do dekoracji

Mocno schłodzoną śmietankę ubijam na sztywno razem z cukrem pudrem, dodaję serek mascarpone, sok z malin, barwnik i doprawiam sokiem z cytryny- zazwyczaj wystarczy kilka kropelek. Miksuję wszystko razem i ponownie schładzam. Gotowy krem przekładam do rękawa cukierniczego (torebka foliowa z odciętym rożkiem sprawdzi się równie dobrze).

Dekoruję przestudzone już babeczki różowiutkim kremem, posypuję cukrowymi serduszkami i gotowe.  Aż szkoda zjadać!

Tylko i wyłącznie zalogowani użytkownicy strony mogą dodawać komentarze!