Witamy visitor możesz log in or create an account

Pieczenie ciastek uzależnia. Zaczynasz spokojnie, znajdujesz jeden przepis, pieczesz, rodzina jest zadowolona, a Ty leniwie patrzysz na swój przepis i nagle doznajesz olśnienia. Przecież jeśli dodamy tu skórkę pomarańczową, to wyjdzie inny smak! A jak cynamon… A może trochę jabłka?

 

I tak w kółko, w nieskończoność. Wpadłam w to jak śliwka w kompot i nie potrafię uwolnić się od „rozkminiania” z czym jeszcze nie było u mnie ciastek. Dzisiaj w pracy natchniona zostałam pomysłem na pełnoziarniste ciasteczka na bazie masła orzechowego i Advocatu. Na to prażone orzechy i paseczki czekolady. Jak im się oprzeć…?

 

Na 20 sztuk ciastek potrzebne będą:

- 250g mąki pełnoziarnistej

- 80g masła

- 80g masła orzechowego

- 2 żółtka

- 100g cukru pudru

- szczypta soli

- około 50 ml Advocatu (tyle, aby ciasto nie było zbyt suche – dawkujcie powoli)

dodatkowo:

- 100g orzechów arachidowych niesolonych

- czekolada ciemna lub mleczna

- odrobina masła lub mleka

Masło i masło orzechowe rozpuszczamy. Pomijając Advocat mieszamy ze sobą wszystkie składniki – ja wykorzystuję mój niezawodny chiński mikser z hakami. Stopniowo dodajemy taką ilość Advocatu, aby ciasto z suchego stało się plastyczne.

Wałkujemy na grubość około 0,5cm i wykrawamy okrągłe ciastka. Układamy na blaszce, pieczemy w 170 stopniach około 10-15 minut pilnując, aby się nie przypaliły. Studzimy.

Orzeszki arachidowe podprażamy w gorącym piekarniku, lub na patelni – ale skoro już piekarnik jest ciepły po ciastkach… Może warto wykorzystać…?

Czekoladę rozpuszczamy w kąpieli wodnej z odrobiną masła lub mleka.

Na każdym ciastku układamy kilka orzechów i polewamy rozpuszczoną czekoladą. Odstawiamy do przestygnięcia.

Prawda, że cudne…? Zapraszam do pieczenia!

Tylko i wyłącznie zalogowani użytkownicy strony mogą dodawać komentarze!