Witamy visitor możesz log in or create an account

Smak świąt grudniowych to dla mnie przede wszystkim smak orzechów, miodu, przyprawy do piernika, cynamonu. Podejrzewam, że oryginalna w tym temacie nie pozostanę… Trudno, jakoś to zniosę. Ale dla zachowania odrębności w ludzkim gatunku przygotowałam coś naprawdę niezwykłego – coś, co połączy smaki świąt i moją chęć do pozostania niestandardową.

 

Bo standardem w każdym domu w okresie Bożego Narodzenia będzie zatem piernik na miodzie, góra lukrowanych pierniczków wyciętych w fikuśne wzory, ciasto Snickers, czy wszelkie miodowniki. Oczywiście – uwielbiam cały ten słodki urodzaj, ale dzisiaj… dzisiaj chcę czegoś nowego. I będzie NOWE!

 

Na porcję chrupiącej chrupanki potrzebujemy:

- 500g orzechów arachidowych niesolonych

- 200g orzechów laskowych

- 200g nerkowców

- 300g orzechów włoskich

- 150g miodu stałego (tzw. krupiec)

- aromat rumowy

- 1/2 opakowania cynamonu

W teorii wszystko wydaje się być proste, praktyka jednak Was zaskoczy. Przygotujcie sobie na ten przepis jakieś 2-3 godzinki łącznie. Może więcej…

Zaczynamy od nastawienia piekarnika na 200 stopni i sprażenia orzechów. Wkładamy je, wysypane na wyłożoną folią lub papierem blaszkę, na 10 minut i w tym czasie warujemy przy drzwiczkach sprawdzając, czy nie przypalają się orzechy położone wyżej. W czasie prażenia warto raz mieszankę przemieszać.

Orzechy studzimy, wybieramy laskowe i układamy na ręczniku, zawijamy i rolujemy zawiniątko dłońmi, aby spadła gorzka , zbrązowiona skórka.

Wszystkie orzeszki wsypujemy do garnka, dodajemy miód, cynamon i połowę aromatu rumowego, podgrzewamy delikatnie do rozpuszczenia się miodu. Gorącą masę wykładamy do plastikowego pojemnika, porządnie ugniatamy, aby cała masa tworzyła zwartą strukturę i tak przygotowany pojemnik umieszczamy na minimum 2 godzinki w lodówce. U mnie siedział całą noc.

Zastygniętą chrupankę wyciągamy z pojemnika (nie podpowiem jak… kombinujcie… u mnie rozchylałam boki pudełka aż masa wypadła), kroimy w kosteczki nożem z piłką, powolnymi ruchami i… to już. Teraz pozostaje chrupankę umieścić w ładnym słoiczku, ozdobnym pudełeczku, lub po prostu na talerzyku i zjeść ciesząc się dźwiękiem łamanych orzechów i smakiem rumowego miodu.

Takie słodycze z pewnością ucieszą również Waszych bliskich, jeśli znajdą je opakowane pięknie pod choinką. Wesołych Świąt!

Tylko i wyłącznie zalogowani użytkownicy strony mogą dodawać komentarze!