Witamy visitor możesz log in or create an account

Lubicie Delicje? Fajne, leciutkie ciastka biszkoptowe z owocową galaretką, muśnięte kruchą jak listopadowy lód na jeziorze czekoladową powłoką. Pyszności... Takie ciastka mają to do siebie, że... są malutkie. A ja czasem chcę naprawdę zatopić się w smaku moich ulubionych słodyczy. Faworyzuję od dziecka pomarańczowe. I zawsze pochłaniam przynajmniej pół paczki .Dlatego też powstał wczoraj przepis na delicję w wersji MAX. Max smaku, max pomarańczy i max'ymalna porcja. Lubię to!

 

Na 1 porządną dawkę cukru potrzebujemy:

 

- sok z 4 pomarańczy

- 3 łyżeczki żelatyny

- trochę skórki z pomarańczy,takiej kandyzowanej

- pół opakowania cukru waniliowego

- biszkopt(domowy lub kupny)

- czekolada gorzka (pół tabliczki) i trochę śmietanki do rozpuszczenia jej w kąpieli wodnej

Sok z pomarańczy, skórkę, cukier zagotować chwilkę, odstawić. Do żelatyny dodać gorącej wody – jakieś 30ml wystarczy. Wymieszać, dorzucić do soku i przelać do foremki. Tak przygotowany pojemniczek zapraszamy na godzinę do lodówki. W tym czasie robimy i pieczemy biszkopt.

Na małą blaszkę:

- 3 jajka

- pół szklanki cukru

- pół szklanki mąki

- szczypta soli

Białka oddzielamy od żółtek i ubijamy na połyskującą masę z cukrem. Powoli dodajemy po 1 żółtku wciąż miksując ciasto. Do takiej masy wsypujemy przesianą przez sitko mąkę i łyżką mieszamy do ujednolicenia. Wylewamy na blaszkę, pieczemy w 170 stopniach około 25 minut. Wyjmujemy, studzimy, wykrawamy szklanką lub foremką dowolne wzory - u mnie był to kwadracik z racji kształtu pudełka na galaretkę.

Po upłynięciu godziny wyjmujemy naszą galaretkę,wydobywamy z pudełeczka zanurzając denko na moment w ciepłej wodzie, spód smarujemy rozpuszczoną w kąpieli wodnej czekoladą,przyklejamy biszkopt i kładziemy na talerzyku. Dekorujemy wg uznania resztką czekolady. No i dla finezji - listki mięty na wierzch.

Tylko i wyłącznie zalogowani użytkownicy strony mogą dodawać komentarze!