Witamy visitor możesz log in or create an account

Chyba najbardziej standardowe z poznańskich dań. Najsłynniejsze w WLKP! I na dodatek w sam raz, kiedy czas nas goni, a w żołądku burczy z głodu.

Potrzebujemy: 

- ziemniaki, dość duże, około kilograma

- odrobina masła

- ser biały twarogowy - 1 kostka

- 1 serek śniadaniowy naturalny (u mnie Bieluszek)

- pęczek rzodkiewki

- szczypiorek

- jedna mała cebulka

- łyżka mleka w proszku

- sól, pieprz, czosnek suszony i - dla spragnionych kalorii - śmietana kwaśna lub słodka do smaku. Ja pominęłam.

Najpierw ziemniaki myjemy, przekrawamy na pół zostawiając nieobrane i gotujemy w osolonej wodzie. Ugotowane układamy na blaszce, smarujemy roztopionym masłem, posypujemy czosnkiem i solą, wstawiamy do piekarnika na 20 minut w maksymalnej temperaturze i z włączoną opcją grillowania. Mają się pięknie przybrązowić.

Ser biały i serek mieszamy ze sobą, doprawiamy solą, pieprzem i ew. śmietaną. Ścieramy rzodkiewkę na tarce, cebulkę kroimy w drobną kostkę, szczypiorek siekamy. Dokładamy całość do serów w misce, do tego wędruje mleko zagęszczone (nadaje gęstości, podkreśla smak sera, łagodzi kwaskowatość). Wszystko mieszamy i ponownie doprawiamy według uznania.

Ziemniaczki wyjmujemy z piekarnika, studzimy, układamy na talerzu i, na chłodne już wierzchy, wykładamy po kopiastej łyżce przygotowanego sera. Całość dekorujemy szczypiorkiem - bo zdrowy i ładnie kontrastuje z bielą sera. Prawda, że szybkie?

Tylko i wyłącznie zalogowani użytkownicy strony mogą dodawać komentarze!