Witamy visitor możesz log in or create an account

Pojawiło się jakiś czas temu parę nowych produktów na rynku, na punkcie których ludzie oszaleli. Super zdrowe, super odżywcze, super pełne witamin i takie tam. Wszystko super. Jedną z tych nowości są właśnie ziarenka chia, czyli szałwii hiszpańskiej, które, przyznaję, od razu mnie zachwyciły. Potrafią zgromadzić 9 razy tyle wody, ile same ważą, co sprawia,że po kilku godzinach w dowolnym płynie przybierają postać... galaretki. No i te ziarenka! Konsystencja niezwykła i warta spróbowania.

Dzisiaj wersja dla bezglutenowców i bezlaktozowców – owocowy deser warstwowy na mleku sojowym.

Zaczynamy!

Na 1 porcję potrzebne będą:

- 1 łyżka nasion chia

- 60ml mleka sojowego

- 2 łyżeczki miodu

- 1 pamarańcza

- ćwiartka jabłka

- 2 kiwi – dojrzałe i słodkie

Pierwszą sprawą jest namoczenie nasionek w mleku sojowym z dodatkiem rozpuszczonej łyżeczki miodu. Wystarczy zalać mlekiem chia z miodem i porządnie wymieszać, po czym odstawić do lodówki na godzinę. W tym czasie warto 2-3 razy przemieszać całość, żeby nie zrobił się Wam zbity glutek z nasion.

Kiwi,pomarańczę i jabłko obieramy. Blendujemy kiwi z łyżeczką miodu, odstawiamy na później. Blendujemy także pomarańczę z ćwiartką jabłka i wykładamy na dno naczynia, w którym będziemy serwować deser.

Jak tam chia? Nasiąknęły już dobrze? Jeśli konsystencja przypomina już galaretkę, możecie śmiało wylać całość na wierzch musu z pomarańczy. Jeśli nadal rzadka – czekamy. Trzeba się uzbroić w cierpliwość, bo chia jest dosyć nieprzewidywalna. Jedno jest pewne – jeśli wciąż się nie zestaliła zawartość szklanki z nasionami, trzeba dołożyć ich nieco więcej do płynu.

Na dwie warstwy deseru wykładamy tę ostatnią – mus z kiwi. Dekorujemy listkiem mięty i odstawiamy na chwilę do lodówki. Najlepiej deser przygotować nawet dzień wcześniej.

Trochę kwaśny, nieco słodki, odrobinę chrupiących ziarenek w mleku sojowym – mnie przekonało. Dlatego i Wam polecam.

Smacznego!

Tylko i wyłącznie zalogowani użytkownicy strony mogą dodawać komentarze!