Witamy visitor możesz log in or create an account

Czasami wstajesz z łóżka i już stawiając pierwszy krok poza sypialnię wiesz, że to nie będzie twój ulubiony dzień. Jakby jedynym powodem by w ogóle wstać był pełen pęcherz… Wszystko przytłacza, znów gdzieś zgubione ulubione kolczyki, zlew się czymś zatkał, a włosy na złość nie chcą się układać. A najgorsze, że nie można spokojnie wrócić pod kołdrę i wszystkich tych tragedii przeleżeć.

W takich dniach mój humor uratować może już tylko śniadanko-deser. Duuuużo słodkiego śniadanko-deseru, najlepiej na ciepło, najlepiej z kubkiem kawy i łyżką miodu. Dawno nie bawiliśmy się w bezglutenowe jedzenie, będzie więc wyjątkowe śniadanie dla nadwrażliwców. Tych z chandrą zwłaszcza.

Na jedną porcję rozweselającego śniadania potrzebujemy:

-50g kaszy jaglanej

-4 łyżki mleka kokosowego

-łyżeczka miodu

-szczypta soli

-łyżka wiórków kokosowych

-świeże owoce – u mnie banan, truskawki, pestki granatu, kilka jagód i mandarynka

Kaszę jaglaną zalewamy gorącą wodą i gotujemy razem ze szczyptą soli około 20 minut – musi pięknie zmięknąć. W tym czasie przełamujemy poranną niechęć do garów i kucharzenia zabierając się za owoce, które skrupulatnie należy pokroić w kostki. Okej, okej – jagód i granatu nie kroimy.

Wiórki rozsypujemy na płaskim talerzyku i podgrzewamy 2 minuty w mikrofali – powinny lekko zbrązowieć i uwolnić kokosowy aromat.

Ugotowaną kaszę odcedzamy, dodajemy miód i mleko kokosowe, mieszamy, odstawiamy na chwilkę do nasączenia się mlekiem ziarenek ,po czym wykładamy do najładniejszej miseczki w domu i dekorujemy wierzch owocami. Porozpieszczajmy się! Całość posypuję podprażonymi wiórkami. Można je również dodać do samej kaszy i wymieszać – decyzja należy do Was.

Tylko i wyłącznie zalogowani użytkownicy strony mogą dodawać komentarze!