Witamy visitor możesz log in or create an account

Są takie smaki, które zalewają falą wspomnień – zwykłe, niezwykłe przepisy kojarzące się z czymś pięknym z przeszłości i to najczęściej dalekiej. Moja nieżyjąca już Babcia Jadzia robiła ze sto lat temu przepyszne ciasteczka – kruche z wierzchu i lekko ciągnące się w środku, z delikatnym kokosowym akcentem i maślanym tłem. Zawsze ich zapach unosił się w całym mieszkaniu, a i sama Babcia przesiąknięta była słodkim aromatem. 

 

Wiadomo było, że te słodkości robiła tylko ona i było ich zawsze pod dostatkiem, stąd nikt nie zawracał sobie głowy zapamiętywaniem przepisu – przecież wiadomo, że trzeba zmieszać masło, cukier, ryżowy kleik i… coś tam jeszcze. Proste.

 

Babcia odeszła wiele lat temu, a my dopiero niedawno przypomnieliśmy sobie o tych fantastycznych ciasteczkach, w dodatku na topie, bo bezglutenowych, jak się okazało.

I tak nadeszła era prób.

Do ciastek podchodziłam iks razy – a to za mało kokosu, a to mąkę dodawałam, czasem wychodził płaski placek, czasem posyłałam parę ciepłych słów w stronę piekarnika, w którym przypalały się na wpół surowe wypieki… Wydaje mi się, że wczoraj nareszcie wyszły takie, jakie powinny, takie, jakie robiła Babcia. Z charakterystyczną kratką nakreśloną nożykiem! Przepyszne! I prze-bezglutenowe!

Na 20-25 ciastek potrzebujemy:

- 160g kleiku ryżowego bezsmakowego

- 200g masła

- szklanka cukru

- 1 cukier waniliowy

- 3 jajka

- pół łyżeczki proszku do pieczenia

- 6 łyżek wiórków kokosowych

- 2 łyżki mleka w proszku

Masełko rozpuszczamy i studzimy, dodajemy resztę składników i mieszamy – wyjdzie tłusta, lepiąca się masa, z której lepimy kuleczki, uklepujemy na płaskie krążki około 5-6cm i układamy na blaszce zachowując odstępy – ciacha nam nieźle urosną! Nożem nacinamy kratkę na powierzchni.

Pieczemy w 175 stopniach przez 20-25 minut. I lepiej bądźcie blisko – lubią się szybko… brązowić.

Ważne, żeby nie zdejmować ich zbyt wcześnie z blachy – powinny przestygnąć. W przeciwnym wypadku możecie zacząć rozpuszczać czekoladę, bo pokruszone świetnie się sprawdzą w roli bazy do trufli. No, chyba, że jednak ciastka Was interesują – wtedy zaczekajcie J

Tylko i wyłącznie zalogowani użytkownicy strony mogą dodawać komentarze!