Witamy visitor możesz log in or create an account

Słoikowy deser do zabrania ze sobą i pochwalenia się koleżankom w czasie przerwy na drugie śniadanie w pracy. Dzisiaj w wersji maksymalnie zdrowej – bo z kaszy jaglanej i całkowicie bezglutenowy. Słodki i sycący. Zdusi chęć na batonika w samym zarodku, obiecuję!

 

Na 1 słoiczek do pracy potrzebne będą:

 

- 80g kaszy jaglanej

- 4 kostki czekolady gorzkiej

- łyżka masła

- szklanka mleka

- 1 płaska łyżeczka kawy rozpuszczalnej

- 1 łyżeczka masła orzechowego

- posiekane i podprażone orzechy laskowe - około 30g

- 2 łyżki mleka w proszku

- 3 łyżki ajerkoniaku

- płatki migdałowe i starte wiórki czekoladowe do dekoracji

- cukier waniliowy wg uznania – około ½ torebki

Mleko podgrzewamy i do gorącego dodajemy cukier, masło i kaszę. Gotujemy aż zmięknie – mi zajęło to jakieś… hmm… no, żeby nie skłamać… 15 minut. Odstawiamy z ognia i połowę przekładamy do innego garnuszka.  Teraz idziemy na dwa fronty. Do pierwszej części dodajemy czekoladę, kawę, łyżkę ajerkoniaku, masło orzechowe i podprażone orzechy laskowe, do drugiej części wsypujemy mleko w proszku i dolewamy 2 łyżki ajerkoniaku. Oba garnuszki jeszcze na chwilkę stawiamy na palniku i mieszamy, aby alkohol zdążył się ulotnić – chyba, że chcemy mieć humorek w pracy i jakieś dodatkowe moce.

Gorącą kaszę nalewamy do słoiczka warstwowo – najpierw ciemna część, na to jasna i na górę, dla lepszego efektu, łyżka ciemnej części.  Dekorujemy deser startą gorzką czekoladą i płatkami migdałowymi. Po przestudzeniu lekko zagęści się i ustabilizuje w słoiku, a po nocy spędzonej w lodówce nie będziecie się mogli od niego oderwać. 

Tylko i wyłącznie zalogowani użytkownicy strony mogą dodawać komentarze!