Witamy visitor możesz log in or create an account

Drożdżowe bułeczki z nietypowym środkiem – śródziemnomorski klimat spotkał się z polską fantazją kulinarną. A prawda jest taka, że zalegało mi w lodówce trochę czarnych oliwek i jakoś tak... tak wyszło. Całkiem przyjemnie, nietypowo, ale pysznie.

Zaczynamy od ciasta – będzie rosło godzinę, więc mamy trochę czasu na stworzenie idealnego nadzienia. Ale najpierw jednak ciasto...

Potrzebujemy (na 10 sztuk) :

- 500g mąki (u mnie pół na pół pszennej z żytnią)

- 1,5 opakowania drożdży instant

- jajko

- pół szklanki ciepłego mleka

- 2 łyżki oleju

- sól, pieprz, papryka ostra i słodka

Składniki suche wymieszać, dodać jajko, olej i mleko, wyrabiać chwilkę na jednolitą masę, odstawić na godzinę do wyrośnięcia.

Nadzienie : duża garść czarnych oliwek, 3 cebule pokrojone w dużą kostkę, opakowanie kabanosów chilli, pieprz, trochę majeranku i łyżka ketchupu dla zaostrzenia smaku. Poza ketchupem wszystko inne wędruje na patelnię do chwilowego podsmażenia. Jak się już całość przegryzie, dodajemy ketchup i mieszamy przez moment. Doprawiamy pieprzem, solą, majerankiem i czym tam chcecie.

Nasze wyrośnięte ciasto dzielimy na 10 równych kulek, formujemy płaskie placuszki – można trochę podwałkować. Nie kleją się, więc śmiało.
Na każdy placuszek wykładamy nadzienie, zwilżamy brzegi i formujemy prostokątną bułeczkę.

Układamy nasze bułeczki na blaszce do pieczenia (a jeśli ktoś ma taką wypasioną podkładkę, jaką dostałam od L., to oczywiście niech z niej skorzysta ).

Każdą bułeczkę smarujemy z wierzchu żółtkiem, posypujemy przyprawami i... czas do piekarnika. 190 stopni, 25-30 minut, bez termoobiegu.


Przepis nie należy do najszybszych, ale... wyglądają i smakują tak pięknie!

Tylko i wyłącznie zalogowani użytkownicy strony mogą dodawać komentarze!