Witamy visitor możesz log in or create an account

Coraz mocniej słonko świeci nam za oknami, coraz więcej energii we mnie wstępuje – wiosna! Nareszcie! Zrobi się kolorowo, podskoczy temperatura, a ja będę mogła przechadzać się po targu i za śmieszne pieniądze przynosić całe naręcza pyszniutkich warzyw i owoców. Dzisiaj mały przedwstęp nowej, warzywnej kuchni – zrobimy omlet z brokułami i słonecznikiem. Na śniadanie wiosenne. Oprószymy go startym serem i świeżym tymiankiem, a na koniec... na koniec przypieczętujemy smak jogurtowym sosem z ziołami. Kto chętny?

Na 2 porcje omletu potrzebne będą:

- 5 jajek od kur, które wolno chodziły (wiecie... te z wolnego wybiegu, co to im się nie spieszyło nigdzie)

- 3 łyżki mąki pszennej

- 200g różyczek brokuła

- 50g ziaren słonecznika

- 50g sera długo dojrzewającego ( Cheddar u mnie)

- 2 łyżeczki masła

- świeży tymianek

- sól, pieprz

Trochę zachodu mamy z tym gotowaniem, trzeba to więc jakoś porozkładać w czasie. Najpierw brokuł – zalejcie wodą, osolcie lekko i niech się ugotuje na półtwardo, najlepiej na parze.

W tym czasie ścieramy na tarce z grubymi oczkami ser i podprażamy słonecznik.

Jajka wbijamy do miseczki, solimy i pieprzymy wg uznania, po czym ubijamy na puszystą masę razem z mąką, słonecznikiem i połową startego sera.

Rozgrzewamy patelnię i rozpuszczamy łyżeczkę masła. Połowę brokułów szatkujemy i układamy na dnie patelni. Wylewamy na nie pół jajecznej masy, posypujemy startym serem i listkami tymianku i nakrywamy przykrywką patelnię dając omletowi czas na ścięcie się i podrośnięcie na wolnym ogniu. Zajmie to jakieś 5-7 minut.

Mamy zatem chwilkę na zrobienie sosu jogurtowego.

Sos:

- jogurt naturalny (wystarczy kubeczek 150g )

- łyżeczka majonezu

- sok z cytryny

- świeży tymianek

- sól, pieprz do smaku wg uznania

Łączymy jogurt, majonez i świeże listki tymianku, doprawiamy sokiem z cytryny, solą i pieprzem. Spróbujcie – dobre? Może więcej pieprzu...?

Omlet zapachem mówi, że możemy go już przewrócić i podpiec z drugiej strony – dwie minuty powinny wystarczyć, ale myślę, że sami ocenicie najlepiej jaki stopień zbrązowienia Wam odpowiada.

Gorący kroimy na cztery części i podajemy razem z jogurtowym sosem. Najlepiej wprost do łóżka, z kubkiem herbaty i gazetą. Leniwy poranek rządzi!

Tylko i wyłącznie zalogowani użytkownicy strony mogą dodawać komentarze!