Witamy visitor możesz log in or create an account

Śniadanie Mistrzów – czyli takie, które nasyci nas na długo, dostarczy dużej dawki zdrowia, ucieszy oczy. I takie, które można przygotować we dwoje, zjeść spokojnie podane do łóżka… Weekendowe śniadanka to mój mały rytuał uprawiany namiętnie po każdych 5 dniach pracy. Nie wiem czy coś cieszy mnie bardziej, niż te leniwe, długaśne poranki, kiedy mogę poszwędać się w piżamie do 12 w południe. Ach! I kubek kawy. Duży i gorący. Bez tego śniadanie nie jest prawdziwym ŚNIADANIEM.

Dzisiejsze poranne mistrzostwo to jajka faszerowane według przepisu mojego Taty. Całkiem inne w smaku od tych, które dotychczas próbowaliście – może to sprawka sera?

 Na 6 śniadaniowych połówek potrzebujemy:

- 6 jajek klasy M

- 10g orzechów włoskich

- 15g sera pleśniowego Lazur 

- 2-3 gałązki świeżej pietruszki  

- sól, pieprz do smaku

Jajka gotujemy na twardo, obieramy ze skorupek, przekrawamy wzdłuż. Wyjmujemy delikatnie całe żółtko, białka układamy na talerzu.

Orzechy siekamy drobno, dodajemy również posiekaną pietruszkę, ser pleśniowy i 6 wyjętych żółtek. Całość dokładnie rozgniatamy do ujednolicenia. Teraz musicie spróbować – mało słone, mało pieprzne…? Wiecie co robić.

Powstałym farszem napełniamy puste miejsca po żółtkach w jajach, dekorujemy pietruszką.  I na śniadaniowej tacy niesiemy do łóżka bliskiej osobie – niedzielna niespodzianka jak w banku!

Tylko i wyłącznie zalogowani użytkownicy strony mogą dodawać komentarze!