Witamy visitor możesz log in or create an account

„Jaki mamy dzień? – zapytał Puchatek. Jest dzisiaj – pisnął Prosiaczek. To mój ulubiony dzień – odparł Puchatek.”

Alan Alexander Milne

Po wczorajszym rozkoszowaniu się widokiem mieniącego się w słońcu jeziora (nawet uwieczniłam ten magiczny moment na fotografii), postanowiłam dzisiaj przez cały dzień być obserwatorem. Nie podejmowałam dzisiaj żadnych decyzji, niczego nie planowałam, nad niczym nie rozmyślałam, o nic się nie zamartwiałam. Dzisiaj nie wykonywałam też żadnych prac domowych i zawodowych. Dzisiaj tylko uważnie obserwowałam świat wokół mnie.

Dzisiaj ćwiczyłam uważność i starałam się zupełnie wyłączyć myślenie i ocenianie czegokolwiek i kogokolwiek. Owszem pojawiały się „pomysły” na nowe problemy, nowe zmartwienia, pojawiały się jakieś kalkulacje. Pozwalałam im jednak świadomie przepłynąć obok mnie, nie zatrzymywałam ich. Pojawiły się momenty, w których zniknęło wszystko, pojawiła się cisza i spokój, którego z niczym porównać nie potrafię.

Myślisz pewnie – no jasne, nie ma co zrobić z wolnym czasem, to wymyśla i eksperymentuje. Nic podobnego. Dzisiaj, tak samo jak w każdy inny dzień zajmowałam się wszystkimi moimi zadaniami, z których żadne „eksperymentowanie” zwolnić mnie nie może. Jak co dzień „karmiłam” rodzinę, robiłam pranie, przygotowywałam dokumenty do księgowości, zajmowałam się dzieckiem i psem, byłam też z nimi na spacerze. Powiesz – no dobrze, przecież na początku mówiłaś, że nie wykonywałaś dzisiaj żadnych prac domowych i zawodowych. Tak, nie wykonywałam. Bo dzisiaj to nie były prace, dzisiaj to były wydarzenia. Zwyczajne, proste. Dzisiaj wszystko to robiłam inaczej, spokojniej i uważniej. Dzisiaj te zadania nie odbierały mi sił, mało tego, dzisiaj z biegiem dnia tych sił mi przybywało. Czułam coraz większą radość płynącą z tego dnia.

Czy to było łatwe? Myślałam, że to będzie trudniejsze ale było stosunkowo łatwe, choć dość często musiałam „uspokajać” myśli, spojrzeć tylko na nie i pozwolić im odpłynąć. Czasem kusiło mnie by w jakąś myśl się zaangażować, przypominałam sobie jednak od razu moje zadanie na dzisiaj – medytacja, ćwiczenie uważności.

Co zaobserwowałam, jakie zmiany się pojawiły? Byłam dzisiaj zdecydowanie spokojniejsza, częściej się uśmiechałam, dobrze się bawiłam. Wydaje mi się, jakby świat dzisiaj miał więcej barw, więcej światła. Nie czuję się wieczorem zmęczona, mimo długiego dnia.

Dzisiaj dzięki medytacji uzyskałam to, na czym bardzo mi zależało – zwolniłam tempo myśli, wydarzeń, bicia serca, dopływu informacji.

Aha! I świat się dzisiaj nie zawalił! Poradził sobie bez mojego notorycznego kontrolowania, planowania, organizowania, szarpania się i kołowania w tę i z powrotem.

Codziennie jesteśmy otoczone ogromną ilością dochodzących do nas informacji. Świat zmienia się w niespotykanym dotychczas tempie. Stale musimy uczyć się nowych rzeczy, ciągle się dokształcać. Do tego dochodzi presja społeczna dążenia do sukcesu, do sięgania po więcej, zwiększania pragnień, budowania celów i determinacji w ich osiągnieciu. Czasami w końcu siadamy i zastanawiamy się, co tak naprawdę jest nasze a co jest wynikiem presji otoczenia. Gdzie jesteśmy my i ile jeszcze jesteśmy w stanie wytrzymać, ile możemy jeszcze udźwignąć, ile możemy jeszcze dawać. Gdzie jest miłość i gdzie czas na nią. Gdzie jest radość i beztroska zabawa. One nie muszą odejść wraz z młodością. Jeżeli nie złapiemy tego momentu, staczamy się po równi pochyłej. Zaczynamy tracić kontakt ze sobą i ze swoim wewnętrznym głosem, ze swoją intuicją.

Pozwól sobie na dzień medytacji, na dzień życia uważnego. Zadbaj o swoja duszę a reszta przyjdzie stopniowo sama. Wróci zdrowie, wróci radość i miłość na pewno wróci też. Pewnie spodoba ci się taki dzień medytacji i będziesz go „obchodzić” codziennie. TO MÓJ ULUBIONY DZIEŃ!

Medytacja – znakomita metoda odzyskania spokoju, odnalezienia drogi do własnej duszy i serca, wyrównania energii i dotarcia do własnej intuicji. Zamierzam do niej ponownie wrócić, bo gdzieś mi się w wirze życia zagubiła. 

Tylko i wyłącznie zalogowani użytkownicy strony mogą dodawać komentarze!